Etykiety:

Aby napisać musiałem pomóc, a aby pomóc muszę to powiedzieć...


// Historia oparta o prawdziwe zdarzenia
// Prosimy, aby osoby o które chodzi nie obrażały się za porównania :)

22 lub 23 października czekając na prom do Mateusza zadzwonił telefon, dzwonił jego przyjaciel, który najpierw go kiedyś znienawidził, a potem po wielu miesiącach pogodził się z nim.

Był w mieście na ostatnią literę alfabetu chcąc odwiedzić swoją starą miłość (przyjaźń jednak istnieje po związku), przy okazji postanowił kupić sobie coś nowego więc wszedł na znany wszystkim portal aukcyjny zwany "Fell" w poszukiwaniu uśmiechniętego i pozytywnie nakręconego świrusa i znalazł idealny model - czym prędzej postanowił zadać pytanie sprzedającemu, ale ten go uprzedził [słowami: siema ziomek] no i zaczęły się negocjacje.

Owy obiekt był cudowny - ta wypolerowana lampa z uczuciami kryła w sobie wszystko to czego Michał (znaczy się ten przyjaciel) poszukiwał, przez godzinę rozmowy Mateusz nic innego nie słuchał tylko o tym jaka ona jest cudowna oraz o tym, że przez to że ją kupił nie umówił się na spotkanie ze swoją starą miłością - chciał być po prostu fair wobec swojego przyszłego męża.

Oczywiście znając się trochę na życiu i po doświadczeniu jako blogerowy psycholog zadał proste pytanie - "skoro jest taki idealny to jakie ma wady?" - Michał nie zrozumiał więc trzeba mu było wytłumaczyć, że każdy ideał ma swoje wady, które musimy zaakceptować...

No więc okazało się, że owa lampa ma właściciela, który ją bije, rzuca o ściany i ogólnie robi wszystko to czego w instrukcji wyraźnie zakazano. Biedny Michał tak się zaangażował, że pomagał lampie wrócić do siebie, ale ta postanowiła dać swojemu dotychczasowemu właścicielowi "ostatnia (Tysiąc pięćset sto dziewięćdziesiątą)  szansę".

Michał się strasznie załamał i wypłakiwał sie na ramię (słuchawkę) Mateusza jako jedynej osobie, której ufa i którą mu pomoże niezależnie od wszystkiego - w międzyczasie Lampa dawała do końca nadzieję, ze jak tylko Obecny właściciel odda ją dobrowolnie to wtedy trafi w ręce Michała bo sama nie potrafi (lub nie chce) podjąć decyzji.

Na zakończenie tej bajki Lampa powiedziała, że nie pójdzie w ręce innego właściciela bo każdy facet to szuja i świnia więc oszukując sama siebie i swoją naturę znajdzie sobie pokrewną kobietkę i zrobią małe lampiątka.

Oczywiście Michał gadał, że zakończy tę znajomość bo go wykańcza to psychicznie i że nie może wytrzymać tej huśtawki nastrojów w głębi ducha mówiąc sobie, że nie zrobi tej osobie tego - tylko dlatego, ze kocha ją najmocniej na świecie - mocniej niż kiedykolwiek przez 22 lata...

Mateusz więc postanowił zadzwonić do M-J (EmDżeja) i powiedzieć mu jak to wygląda z jego perspektywy i wytłumaczyć mu kilka rzeczy, których lampa, a właściwie dżin super wyglądający w garniaku nie zauważała - np. to, że na siłę szuka się uniku przed miłością i tego, że jednocześnie rani się Michała przez szukanie sobie nowych znajomych i ciągłe gadanie o nich... nie wie chyba jak bardzo Michał chciałby być na Miejscu Darka czy choćby Mirka/Emila (bo ostatecznie nie wiem które imię jest prawdziwe)... chce tego mimo cierpienia i kłamstw.

Ten artykuł powstał po to aby otworzyć pewnym osobą oczy... nie został autoryzowany przez żadną z osób o których tu mowa i bardzo dobrze, może coś któraś strona zrozumie ;(

Pamiętajcie, że życzę wam jak najlepiej - Tobie Michale bo od długiego czasu nie palisz i jesteś uśmiechnięty przez łzy tej całej sytuacji i Tobie M-J żebyś też w końcu zaczął brać z powodzeniem odpowiedzialność za swoje życie..

P.S.
Jeżeli ktoś ma ponosić za te słowa konsekwencje to tylko ja - nie wiń Michała za cokolwiek - to ja podejmowałem czasem za niefgo decyzje - popychałem go do przodu i podnosiłęm głowę do góry, ale już dłużej nie mogę go oszukiwać, że wszytsko będzie dbrze skoro ostatnio widzę, że jest coraz gorzej
::

Klinij w Plusik - Postaw Frugo

2 komentarze:

  1. Michał Bator pisze...:

    Nie wiem co powiedzieć....

  1. Takie temat warto poruszać i mówić o tym ponieważ inni wyciągną z tego wnioski a tych co sprawa tycz mogą przemyśleć.

Prześlij komentarz

Dziękujemy :)